Czasem...

Ludzie czasem nie wiedzą jak kochać. Czasem po prostu nie wiedzą.

Czasem też zapominają. 

Nie potrafią już. 

Czemu tak?

Pewnie co człowiek to historia. 

Może nikt wcześniej mu tego nie dał?

Może nikt nie pokazał, co znaczy naprawdę kochać?

Może ktoś kogoś tak zranił, że tamten zamknął to swoje serce i już nic nie czuje?

Nie wiem. 

Wiem jednak, że tak nie powinno być.

Serce jest po to, by kochać.

Jest po to, by być.

Ludzie są tu po to, by kochać. 

Jeśli nie kochają, dzieje się źle. Zaczynają mieć w sobie pustkę. Pustkę, która trawi. Która niszczy ich od środka. Która sprawia, że przestają czuć cokolwiek. 

Stają się tacy nieobecni. 

Tacy czasem i pozbawieni uczuć. 

Stają się zimni. 

A zimni ludzie krzywdzą innych. 

Mówi się często wtedy, że ktoś taki, taki zimny człowiek nie zasługuje na miłość.

Co ja sobie myślę? 

Po mojemu właśnie on, ten zimny człowiek, który z pozoru na miłość nie zasługuje, najbardziej jej potrzebują.

Tylko miłość może go uratować.

Tylko miłość może sprawić, że jego serce znów zacznie kochać. 

Że znów stanie się ciepłe. 

Że znów zacznie bić naprawdę. 

Dla Kogoś. 

Wiem jednak też, że cholernie trudno się kocha takich nieobecnych, takich trudnych ludzi. Takich zimnych. 

Nawet czasem wielka miłość nie wystarczy, by kogoś uratować.

Nie da się.

Dlaczego tak? 

Ano dlatego, że każdy sam musi tego chcieć. Każdy sam siebie musi uratować.

Ten, którego kochamy, też. 

Musi tego chcieć. Musi chcieć tej miłości w swoim życiu. Sam musi coś zrobić, coś w sobie zmienić.

By coś się zmieniło. 

Bez tego ani rusz. Bez tego świadomego chcę, nie będzie dobrze. 

Bez tego chcę, każde kocham z czasem, rozejdzie się jak źle skrojone ubranie. Zamiast chronić będzie całe podziurawione.

Będzie zimne.

Ot takie mentalne łachmany. 

Co zrobić?

Nie nośmy łachmanów. 

Spróbujmy zrozumieć, że miłość musi być szyta na miarę. Że musi leżeć jak ulał. Nie może uwierać, przeszkadzać. Nie może mieszkać w ludzkim sercu kontem. Gdy się robi dziura spróbujmy załatać. 

We dwoje. 

Bo 

Kochać musimy we dwoje. 

Raz jedno musi wesprzeć, a czasem to drugie. Gdy jedno przystaje, to drugie musi poczekać.

I wtedy jest dobrze. 

Jeśli tylko jedno czeka albo tylko jedno wspiera, a to drugie nic, to dzieje się źle. 

Żadna relacja tego nie wytrzyma.

Nawet jeżeli się będzie bardzo chcieć.

Nie da się kochać za dwoje.

Kochać trzeba we dwoje.

Chcieć też trzeba we dwoje.

Za dwoje się nie udźwignie. 

Za dwoje każde Kocham z czasem się poobija.

 

Edyta Maria Bożydar 

Z cyklu 365 okazji, by być szczęśliwą.

 

 

 

Komentarze

Krela Grażyna

Kiedyś w gabinecie ,po masażu Ma-Uri,zapytałam Pana ,przykładając rękę do jego serca i głowy."Dlaczego tak bardzo boi się Pan miłości,boi się dać i boi się Pan brać"Odpowiedzial ,po kilku sekundach cytuje Bo nikt mnie tego nie nauczył. Często nasze dzieciństwo ,warunkuje nasze zachowania.Kazdy człowiek zasługuje na to być kochanym..
Pozdrawiam z miłością Grażyna.

Krela Grażyna

Pięknie napisane.

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 229971 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2022
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron artystycznych