Dawno temu...
Kiedyś,
dawno temu Kobiety tworzyły kręgi.
Tworzyły je, by tańczyć.
By się cieszyć.
By się wspierać.
By być razem.
Tańczyły.
Rozmawiały.
Śmiały się.
Tworzyły Jedność.
Ze sobą.
Jedność z tym, co wokół.
Czuły swoją siłę.
Poznawały swoją moc.
Puszczały, to co boli.
Uwalniały to, co trudne.
Zwracały wolność temu, co chciało iść dalej samo.
Miały w sobie Miłość.
Miały w sobie Wiarę.
Później przyszły nowe czasy.
Ktoś powiedział, że to złe.
Że tak nie przystoi.
Że to nie wypada.
Ktoś, gdzieś nawet rzucił, że to czarownice, wiedźmy.
Z czasem zapomniano.
Zapomniano, jaką my Kobiety
mamy moc.
Zapomniano, jaką moc ma taniec.
Nie tańczymy.
Po mojemu źle się stało.
Taniec to energia, która leczy.
Która nas wyzwala.
Która tworzy Nowe w naszym życiu.
Taniec to rozmowa z samą Sobą.
Najpiękniejsza.
Bez tych wszystkich słów.
Tylko dotyk.
Sensualny.
Delikatny.
Ten Prawdziwy.
Piękne?
Piękne.
Chcesz spróbować?
Spróbuj.
Zdejmij buty.
Schowaj wstyd.
Włóż sukienkę.
Rozpuść włosy.
Poczuj siebie.
Tańcz.
Tak po prostu.
Zostaw smutek.
Poczuj radość.
Stań się znowu tą dziewczyną, co wierzyła.
Pomyśl o tym, czego pragniesz.
Pomyśl o tym, czego chcesz.
Odnajdź siebie.
A gdy skończy się melodia,
możesz znowu wrócić do swojego życia i zobaczyć, czy się może, chociaż ciut zmieniło.
Tak na lepsze.
Mocno Cię przytulam
Edyta Maria Bożydar
Tekst pochodzi z książki
365 okazji, by być szczęśliwą.
Znajdziesz ją tutaj 👇👇👇
https://kobietablog-edytamariabozydar.pl/365-okazji-by-byc-szczesliwa.html





