Dobre pytania...

Dobre pytania? 

Dobre pytania są dobre.

 

Dlaczego tak? 

Zmuszają nas do myślenia. 

Stają się początkiem zmiany.

 

Dlaczego tak?

 

Dobre pytania 

zostają z nami na dłużej. 

Są. 

Kijem ich nie przegonisz. 

Chodzą za nami krok w krok, 

Można powiedzieć, że 

wiercą nam dziurę w brzuchu, a raczej w głowie. 

Nie pozwalają zasnąć,

dopóki nie znajdziemy odpowiedzi,

dopóki nie zrozumiemy,

dopóki nie wymyślimy rozwiązania. 

 

Gdy zaczynamy rozumieć, czujemy spokój. 

Luzujemy.

Wiemy, co mamy zrobić. 

Odpuszczamy.

 

Uwalniamy się od tego, co boli.

 

Dla mnie

osobiście 

cudne doświadczenie.

Odpuszczenie tego, co boli.

Uwolnienie się od tego.

Czy może być coś lepszego, niż to uwolnienie się od tego, co ciągnie nas w dół?

 

No właśnie… 

 

Dobre pytanie? 

Jedno z takich dobrych pytań przyszło do mnie dawno temu. 

Od tamtej pory. 

zadaje je sobie, gdy nie wiem, co dalej. 

Gdy jestem w przysłowiowej kropce. 

Jak brzmi? – jest proste. 

 

„Po co mi to?”

 

Po co mi to cierpienie? 

Po co mi smutek? 

Po co mi tęsknota za czymś, co może nigdy nie było moim? 

Po co mi ludzie, którzy tylko ranią?

Po co mi sytuacje, z których i tak nic nie wynika?

Po co mi gadanie do ściany?

 

Po co mi to doświadczenie?

No, po co mi to?

 

Ktoś mógłby powiedzieć, że dużo tych trudnych pytań. 

No dużo. 

I do tego. 

trudne odpowiedzi. 

Czasem nawet bolą.

Bolą, bo 

trzeba ściągnąć maski. 

Bo trzeba przestać udawać.

Bo trzeba przestać okłamywać samą siebie i stanąć w prawdzie.

Porozmawiać ze sobą.

 

Dlatego to takie trudne.

 

Trudne, 

bo my ze sobą nie rozmawiamy. 

Nie słuchamy siebie. 

Zapominamy o sobie. Zakopujemy głęboko to, co nas boli. 

Udajemy, że nic się nie stało. 

Robimy tak czasem i latami.

 

A potem? 

A potem się 

gubimy. 

I dzieje się źle.

 

Co zrobić, by nie działo się źle w naszym życiu? 

Trzeba nauczyć się rozmawiać ze sobą.

 

Trzeba też od czasu do czasu zadać sobie pytanie: 

„Po co mi to?”.

To pytanie pomaga znaleźć drogę –drogę do domu. 

Drogę do siebie. 

 

Pomyśl o tym dziś. 

Jeśli nie wiesz, co dalej,

jeśli nie wiesz, co zrobić,

jeśli czujesz, że kręcisz się w kółko i zaczynasz mieć mętlik, spróbuj mojego sposobu. 

Zapytaj się samej siebie:

 

„Po co mi to?”

I pomyśl. 

Spróbuj zrozumieć. 

Tak na spokojnie

pochyl się nad tym, co trudne.

Porozmawiaj ze sobą. 

Daj sobie czas na tę rozmowę ze sobą. 

Stań w prawdzie.

A wcześniej czy później 

przyjdą do Ciebie te Twoje odpowiedzi.

Te dobre dla Ciebie. 

Będziesz wiedzieć. 

 

Po co Ci to? 

 

Pozdrawiam Cię ciepło, 

Edyta Maria Bożydar

 

-----

 

Moje

365 okazji, by być szczęśliwą,

napisałam dla Ciebie.

Napisałam je, by nauczyć Cię, jak pokochać siebie.

Jesteś ważna!

Jesteś ważny!

 

Moją książkę znajdziesz tutaj 👇👇👇

https://kobietablog-edytamariabozydar.pl/365-okazji-by-byc-szczesliwa.html

 

 

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 579294 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2026
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron internetowych