Jeśli ktoś Ci robi krzywdę ...

Jeśli ktoś Ci robi krzywdę, zrób krok w tył, czyli jak tworzyć dobre dla siebie relacje.

 

Ktoś kiedyś obliczył, że kobieta odchodzi 7 razy, zanim naprawdę podejmie decyzję o odejściu.

 

Ja kochałam tak, że tych kroków w tył było nie siedem, a chyba ze 77, zanim w końcu zdecydowałam się odejść.

W innych relacjach, które tworzyłam, było podobnie.

Wybaczałam, zapominałam, wchodziłam do tej samej rzeki po kilka razy.

Nim odeszłam naprawdę, a nie tylko mówiłam, że to zrobię.

 

Na szczęście w końcu zrozumiałam.

Dotarło do mnie, że nie jestem w stanie uratować nikogo poza sobą samą.

Nie mogę sprawić, by ktoś dojrzał do miłości, do przyjaźni, do dobrej, szczerej, prawdziwej relacji.

 

Dziś wiem, że takie przymuszanie, błaganie, dostosowywanie się, by ktoś mnie chciał pokochać, polubić, zaakceptować, wcześniej czy później pierdyknie mnie samą,

tak po całości.

 

Bo z miłością, z przyjaźnią tak już jest, że one są albo ich nie ma.

Jeśli są, istnieje szansa na coś dobrego.

Jeśli nie ma, nic nie będzie dobrze.

Może boleć.

Będzie tak na niby.

Tak z przyzwyczajenia.

Tak od niechcenia.

 

A tu nie ma co być na niby.

 

Ani od niechcenia.

I nie może boleć.

W tych ważnych dla nas relacjach trzeba być naprawdę.

One mają nas wspierać,

nie łamać.

 

Dlatego trzeba robić

te kroki w tył.

Bo choć są cholernie trudne i bolą, to ratują nam życie.

Czasem dosłownie.

Ratują, bo gdy kochamy, trwamy w pojedynkę, to jak nic, idziemy na zatracenie.

A tu nie ma co się zatracać w samotnej miłości, w nieszczerej przyjaźni czy w relacji, która nas boli.

Trzeba być dla siebie dobrym.

 

Tak na pocieszenie?

Tak, by dać nadzieję?

 

Z czasem jest łatwiej.

W pewnym momencie zaczynamy robić te kroki w tył odruchowo.

Uczymy się.

Zaczynamy mieć odruch.

Już nie czujemy wyrzutów sumienia.

Rozumiemy, że to jest dla nas dobre.

 

Dlatego, jeśli teraz jesteś gdzieś przy 27 kroku w tył, bądź z siebie dumna.

27 kroków masz już za sobą.

Odważyłaś się.

Dałaś radę.

Pomyśl sobie też, że każdy z tych 27 kroków przybliża Cię do tego ostatniego.

Do momentu, gdy wstaniesz, weźmiesz torebkę i wyjdziesz.

I więcej już nie wrócisz do miejsc, w których nie było miłości, przyjaźni i prawdziwego człowieka.

Nie wrócisz do miejsc, w których ktoś Cię skrzywdził.

 

Mocno Cię przytulam,

Edyta Maria Bożydar

 

_____

 

Fragmenty tekstu pochodzą z książki, 

365 okazji, by być szczęśliwą. 

Napisałam ją dla Ciebie.

Napisałam ją, by nauczyć Cię kochać siebie już bez wyrzutów sumienia.

Jesteś ważna!

 

Moją książkę znajdziesz tutaj 👇👇👇

https://kobietablog-edytamariabozydar.pl/365-okazji-by-byc-szczesliwa.html

 

 

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 555746 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2026
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron internetowych