Ktoś napisał...

Ktoś napisała do mnie.

 

A co, jeśli budzisz się i od razu czujesz, jak Cię dławi w środku jakaś pustka, gula, i ten ból tak silnie rozpierający jest, że masz wrażenie, jakby miało Cię rozsadzić?

 

Co ja robiłam, gdy tak się czułam?

Ja szlam na spacer.

Tak po prostu.

Szłam na spacer.

Szłam, nawet jeśli nie chciałam.

Po prostu wychodziłam. Włączałam muzykę i szłam przed siebie.

I

z każdym dniem było lepiej.

Oczywiście zdarzały się dni, kiedy nie szłam.

Ale potem widziałam, że to moje siedzenie w domu, zamykanie się, płakanie nic nie daje.

Nie daje i cholernie ciągnie w dół.

Więc potem już szłam.

Bo wiedziałam, że gdy zostanę w domu, będzie jeszcze gorzej.

Zrozumiałam, że sama muszę siebie uratować. 

Ty też musisz to zrozumieć.

Zrozumieć, co dla Ciebie jest dobre, a co nie jest dobre. 

No i musisz, choć spróbować dać radę.

Bez tego Twojego spróbuję, nic się nie zmieni.

Z tym Twoim spróbuję jest ogromna szansa,

że sobie poradzisz.

Jest ogromna szansa, że dasz radę.

 

Pomyśl o tym dziś.

 

Pozdrawiam Cię ciepło 

Edyta Maria Bożydar

 

Tekst pochodzi z książki

365 okazji, by być szczęśliwą

 

Napisałam ją dla Ciebie, 

by nauczyć Cię kochać siebie już bez wyrzutów sumienia. 

Możesz znaleźć ją tutaj

👉👉👉👉👉👉 

https://kobietablog-edytamariabozydar.pl/365-okazji-by-byc-szczesliwa.html

 

 

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 360901 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2024
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron artystycznych