Ktoś napisał do mnie...

 

Ktoś napisała do mnie.

 

A co, jeśli budzisz się i od razu czujesz, jak Cię dławi w środku jakaś pustka, gula, i ten ból tak silnie rozpierający jest, że masz wrażenie, jakby miało Cię rozsadzić?

 

Co ja robiłam, gdy tak się czułam?

Ja szlam na spacer.

Tak po prostu.

Szłam na spacer.

Szłam, nawet jeśli nie chciałam.

Po prostu wychodziłam. Włączałam muzykę i szlam przed siebie.

I

z każdym dniem było lepiej. Oczywiście zdarzały się dni, kiedy nie szłam.

Ale potem widziałam, że to moje siedzenie w domu, zamykanie się, płakanie nic nie daje.

Nie daje i cholernie ciągnie w dół.

Więc potem już szlam.

Bo wiedziałam, że gdy zostanę w domu, będzie jeszcze gorzej.

Ty musisz sama zrozumieć, co dla Ciebie jest dobre co nie.

No i musisz, choć spróbować dać radę.

Bez tego Twojego spróbuję, nic się nie zmieni.

Z tym Twoim spróbuję jest szansa, że Twoje życie zmieni się na lepsze. 

Pozdrawiam ciepło

Edyta Maria Bożydar.

 

Tekst pochodzi z książki, która właśnie powstaje

365 okazji, by być szczęśliwą 

 

 

Jeśli moje słowa trafiają do Ciebie możesz wesprzeć mnie na dwa sposoby.
 
Możesz zostać moim Patronem.
 
 
Możesz też wypić ze mną wirtualną kawę.
Poniżej link do Twojej kawy dla mnie
 
Zapraszam.
I
Dziękuję

 

 

 

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 352997 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2024
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron artystycznych