Miej odwagę być nielubianą...

Miej odwagę być nielubianą.

 

Te słowa kiedyś były dla mnie nie do pomyślenia.

Jak to? 

Myślałam sobie.

E tak nie chcę.

I to był mój wybór.

Brnęłam w relacje, w których to ja zabiegałam. Zawsze w tym zabieganiu byłam pierwsza.

Dlaczego tak?

Chciałam zasłużyć na przyjaźń.

Chciałam zasłużyć na miłość.

Chciałam zasłużyć na obecność.

Dziś?

Dziś wiem, że tak się nie da.

Dziś wiem, że tak nie można.

Bo sami sobie czymś takim robimy krzywdę.

Godzimy się. 

Nic nie mówimy.

Czasem zaprzeczamy samym sobie. 

Wszystko po to, by ktoś nas lubił. 

Cenił. 

Kochał. 

Był. 

Pytanie dlaczego? 

Myślę sobie, że się boimy.

Boimy się, że nikt nas nie będzie kochał. Boimy się samotności. Boimy się może i życia.

Równia pochyła.

Zrozumiałam całkiem niedawno, że nie uratuję żadnej relacji.

Nawet kosztem siebie.

Wcześniej czy później ktoś, kto nie ceni mnie dla samej mnie, po prostu odejdzie. I wcale nie mam na myśli takiego dosłownego odejścia. On będzie, ale nie tak naprawdę. Będzie tak na niby. Taki cień przyjaciela. Taki cień żony czy męża.

Ot. 

Taki Cień człowieka.

A ja tak nie chcę.

Już nie chcę cieni w swoim życiu.

Chcę tego, co prawdziwe.

Tego, co szczere.

Tego, co niekłamane.

I to jest mój wybór na dziś.

Świadomy wybór. 

Bo dziś sobie myślę, że mam tę odwagę w sobie, by odejść od tego, co mi nie służy. 

Bo jest we mnie zgoda, ta z sobą samą.

Zgoda na to, co we mnie.

Jeśli czuję, że ktoś lub coś próbuje przekraczać moje granice, odpuszczam.

Zostawiam za sobą.

Już nie brnę.

Akceptuję fakt, że każdy z nas ma swoją drogę.

I te nasze drogi czasem się rozchodzą.

Nawet z tymi, których kocham.

Z tymi, którzy są dla mnie ważni.

Nic na siłę, myślę sobie. 

I jeszcze coś.

Ta Odwaga bycia nielubianym sprawia, że nasze życie się zmienia. Zmieniają się ludzie wokół nas. I to może być trudne. Trudne dla nas. Przynajmniej na początku. Jednak, tak mimo wszystko, myślę sobie, że zmiany, choć same w sobie trudne, są dobre. Pokazują, czy warto było wcześniej trwać. 

Z boku, a tym jest ten krok, tym jest ta zmiana, łatwiej dostrzec, lepiej widać, kim byłeś dla innych tak naprawdę.

No i kim nigdy nie byłeś.

Choć tak bardzo, tego chciałeś.

 

Dobrego Dnia Ci życzę. 

Edyta Maria Bożydar 

Komentarze

U.K.

Dziękuje.

Renata

Pani Mario. Pisze Pani o mnie . Mam obok siebie cień męża oraz inne cienie a brak mi odwagi aby to zmienić . . Dziękuję za świetny tekst i otwarcie oczu na niektóre relacje.

Kobieta

Dziękuje :)

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 229960 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2022
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron artystycznych