Miłość...

"On był mężczyzną potężnym, o donośnym głosie i szorstkim sposobie bycie. Zaś ona - kobieta łagodną i delikatną. Pobrali się. On dbał, by niczego jej nie brakowało, a ona zajmowała się domem i dziećmi. Później dzieci dorosły, pozakładały własne rodziny i odeszły. Historia, jakich wiele.

Lecz kiedy wszystkie dzieci były już urządzone, kobieta straciła swój zwykły uśmiech, stawała się coraz bardziej wątła i blada. Nie mogła już jeść i w krótkim czasie przestała podnosić się z łóżka. Zmartwiony mąż umieścił ją w szpitalu. Lecz chociaż u jej wezgłowia zbierali się najlepsi lekarze i specjaliści, żadnemu z nich nie udało się określić, na co zachorowała kobieta. Potrząsali tylko głowami. Ostatni lekarz poprosił na stronę męża i rzekł:

- Ośmieliłbym się powiedzieć, że po prostu... pańska żona nie chce już dłużej żyć...

Mężczyzna w milczeniu usiadł przy łóżku żony i ujął ją za rękę. Była to mała, drobna rączka, która zupełnie ginęła w potężnej dłoni mężczyzny. Potem rzekł zdecydowanie swym donośnym głosem:

- Ty nie umrzesz!

- Dlaczego? - zapytała kobieta lekko wzdychając.

- Ponieważ ja cię potrzebuję!

- To dlaczego wcześniej mi o tym nie powiedziałeś?

Od tej chwili stan zdrowia kobiety zaczął się szybko poprawiać. Dzisiaj czuje się doskonale. A lekarze i znani specjaliści nadal zadają sobie pytanie, jaka choroba ją dotknęła i cóż za wspaniałe lekarstwo uzdrowiło ją w tak krótkim czasie." 

Bruno Ferrero

 

Ode mnie 

Im dłużej żyje, tym bardziej uświadamiam sobie, że jedną z najważniejszych potrzeb, myślę sobie, każdego z nas jest to, by kochać i być kochanym. 

Nie to mieć, a to być pełne miłości. Bez tego być, żadne mieć nie będzie ważne. 

Ja sama? 

Ja sama potrzebuję innych ludzi. Potrzebuję kochać innych. Opiekować się nimi. Pokazywać w słowie, w geście, w czułości, jak bardzo ich kocham. Jak bardzo są ważni dla mnie. Potrzebuję tego. Potrzebuję też słyszeć, że sama jestem ważna dla innych. Że dobrze, że jestem, że tu moje miejsce. Potrzebuję to czuć. Potrzebuję tej dobrej obecności innych ludzi. 

Potrzebuję tego, by w pełni poczuć, czym jest życie. To mnie buduję od środka. 

Dla mnie Miłość jest Celem. Chcę kochać i chcę być kochana. Prosta definicja czego oczekuję od życia. Od zawsze tak było. I tak myślę, już zostanie. 

Taka refleksja. 

Słowa mówione przypadkiem są tylko słowami. Słowa mówione z miłością są tymi, co sens temu naszemu życiu, głębszy nadają. One zostają z nami na dłużej. Budują, wspierają, czasem ratują. 

Dlatego dzisiaj może powiedzmy tym, których kochamy, tym na których nam zależy, powiedzmy im że są ważni dla nas. Że dobrze, że są. Że bez nich, nic nie byłoby takie samo. 

Dziś. 

Właśnie dziś. 

Dlaczego? 

Bo każde dziś jest świetną okazją, by kochać i być kochanym. 

Edyta Maria Bożydar

Z cyklu Okruchy życia 

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 228787 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2022
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron artystycznych