Niedługo nowy rok

Niedługo nowy rok. Wszyscy robią plany, a ja nie. Dlaczego? Moje życie jest inne, niż planowałam. Dostałam to, o co nie prosiłam. Odeszło to, co chciałam zatrzymać. Moje plany, no cóż, można powiedzieć, niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Wszechświat miał swoje. Dlatego myślę sobie, że szkoda czasu na plany. Wolę marzyć. Marzenia są Cudne. I nie takie sztywne jak plany. Uczę się też żyć, ot tak po prostu. Tu i teraz. Jest we mnie spokój. Jest też wdzięczność za to, co mam. Jest też zgoda, akceptacja tego, co było wczoraj. Jutro? Jutro jest pełne wiary, że będzie dobrze, a nawet lepiej. Jest też pełne przekonania, że w moim życiu dzieją się Cuda.
Czego nauczył mnie miniony rok? Dziś wiem, że wszystko zaczyna się ode mnie. Dziś wiem, że wszystko zaczyna się we mnie. Jeśli coś nie działa, to trzeba szukać innego rozwiązania. Trzeba to, co nie działa, zmienić. Może nawet odejść. Nie warto dreptać w miejscu, licząc, że coś się samo zmieni. My sami jesteśmy motorem zmian w naszym życiu. Nie oczekujmy tego od innych. Nasze życie to jest nasze poletko do obrobienia. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zmiany bolą. Są trudne. Czasem walą po łbie. Ale czasem innej opcji nie ma. Trzeba zmienić to, co nie działa. Jestem przekonana, że wszystko dzieje się po coś.
Że wszystko ma swój czas.
I swoje miejsce.
Ten rok nauczył mnie też, że ludzie przychodzą i odchodzą. Po prostu, takie życie. Zrozumiałam, że nie zatrzymam nikogo na siłę. Że nie zakleję moją miłością żadnej dziury w innym sercu. Nie pokonam czyichś demonów. Każdy sam musi je pokonać. A moja miłość może uleczyć jedynie mnie samą. Tylko tak. Jedyna droga do dobrego życia to pokochać siebie. Ot taka refleksja minionego roku.
Więc dziś po prostu żyje, tak jak potrafię najlepiej.
Dbam o siebie.
Kocham ludzi mi bliskich.
Tych, z którymi mi nie po drodze, żegnam dobrym słowem.
Dostrzegam szansę.
Cenię, co mi dano.
Póki jeszcze mogę.
Póki czas mi sprzyja.
Póki jeszcze jestem.
Co będzie jutro?
Nie wiem.
Wierzę jednak, że dostanę, co dla mnie najlepsze.
Idzie Nowe.
Kolejne 356 szans na to, by było lepiej.
Spróbuję je wykorzystać.
Choć parę z nich.
Czego zatem możemy sobie życzyć?
Mądrości obu skrzydeł.
Byśmy umieli latać, ale też umieli wracać.
Dobrych ludzi po drodze.
Ich obecności. Obecności szczerej, prawdziwej nie takiej widzimisię.
Wiary w siebie. Wiary, że to, co nasze, zależy od nas.
Zdrowia. Zdrowia jak nic. Całą kupę.
I Miłości.
I chyba jeszcze raz Miłości.
Miłości, bo ona chyba w tym wszystkim najważniejsza.
Ot jednym słowem.
Życzę Tobie i sobie tego, co dla nas najlepsze.
Szczęśliwego Nowego Roku 2022.
Edyta Maria Bożydar

 

 

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 228771 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2022
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron artystycznych