Pogoda dla dwojga...

Tak po mojemu w byciu razem

chodzi o to, by nie zmieniać tych, których kochamy.

By zaakceptować ich takimi, jakimi są.

Pozwolić im na to bycie sobą.

Niech będą w tych swoich kapciach, co je tak kochają.

To samo dotyczy nas.

Chodzi o to, by nie zmieniać siebie podług kogoś.

By umieć zachować te swoje granice.

By je mieć.

By mieć choć kawałek tego swojego lądu.

Takiego tylko naszego.

To jest ta wolność,

co każdemu jest potrzebna

jak powietrze.

By się nie udusić.

 

Ot,

Akceptuję Cię takim, jakim Jesteś.

Akceptuję Cię, bo kocham.

Bo jesteś dla mnie ważny.

Ciebie proszę o to samo.

Akceptacja to słowo klucz.

To równowaga pomiędzy tym, co moje, a tym, co twoje.

Cholernie ważna, by się udało. 

Dlatego, 

jeśli się kochamy, 

jeśli się szanujemy, 

jeśli chcemy ze sobą być,

spróbujmy tak.

Spotkajmy się gdzieś pośrodku.

W połowie drogi.

Wypracujmy taką dobrą pogodę dla dwojga.

Taki dobry klimat dla tego naszego we dwoje.

Dla tego naszego Razem.

A będzie dobrze. 

 

Edyta Maria Bożydar

 

Tekst pochodzi z książki

365 okazji, by być szczęśliwą.

 

Znajdziesz ją tutaj 👇👇👇

https://kobietablog-edytamariabozydar.pl/365-okazji-by-byc-szczesliwa.html

 

 

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 579288 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2026
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron internetowych