Powiem Ci coś...
Powiem Ci coś, w co wierzę stosunkowo całkiem od niedawna.
Coś, co przyszło do mnie, gdy przestałam wierzyć. Gdy miałam dość i już niczego nie chciałam.
Co to takiego?
Pewnego dnia
usłyszałam słowa, że to, co wokół mnie, to jest mój świat. Świat, który zależy tylko ode mnie. Na samą myśl robiło mi się wtedy niedobrze.
Jaki, cholera, mój świat?
Nie chcę go!
I właśnie wtedy do mnie dotarły słowa mojej babci:
Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.
Bardziej nowoczesna wersja?
„Sam tworzysz świat wokół siebie”.
Proste, aż nierealne, a jednak niezwykle prawdziwe.
To była ta moja Eureka.
To wtedy zrozumiałam, że
mój świat, zależy tylko ode mnie.
To ja jestem odpowiedzialna za swoje myśli, emocje i odczucia.
Nikt nie powinien mieć ostatniego słowa w moim życiu, tylko ja. Jeśli oddaję klucze do swojego życia innym, to jest, to tylko moja decyzja, nikogo innego.
Co prawda, pół życia mi zeszło, nim to zrozumiałam.
Nim nauczyłam się tego na pamięć.
Jednak dziś już wiem, że nie wolno mi
nigdy pozwolić, by to inni mieli ostatnie słowo w moim życiu.
Ono należy do mnie.
Pozdrawiam Cię ciepło
Edyta Maria Bożydar
Tekst pochodzi z książki
365 okazji, by być szczęśliwą.
Znajdziesz ją tutaj 👇👇👇
https://kobietablog-edytamariabozydar.pl/365-okazji-by-byc-szczesliwa.html









