We dwoje...

Czym dla mnie jest miłość?

Kiedyś, będąc małą dziewczynką, myślałam, że miłość jest wtedy, gdy książę całuję królewnę, ona się budzi i są razem.

Dziś jako dorosła kobieta wiem, że to nie miłość.

To początek tej drogi, drogi, na której może pojawić się miłość, ale nie musi...

Ten początek to zauroczenie, to motyle w brzuchu, to ta chemia, która burzy nasz poukładany świat. To szaleństwo, które myślę, jest cudnym preludium miłości, lecz z miłością niewiele ma wspólnego. 

Miłość przychodzi potem.

Miłość jest cicha.

Miłość nie zadaje pytań, czy mi się opłaca. Miłość trwa, gdy łzy, gdy choroba, gdy smutek. Gdy życie daje w kość.

Miłość to, to bycie dwojga ludzi. Bycie na dobre i na złe.

To mogę na Ciebie liczyć. To chronię. To chcę.

To jestem przy Tobie.

Miłość to ciągłe dylematy, to kompromisy, ale to też ciągłe spotykanie się gdzieś pośrodku.

Dlaczego tak? 

Bo miłość to chcę z Tobą być mimo wszystko, a nie dlatego, że...

Tym jest dla mnie miłość.

Tak ją rozumiem. 

Dziś wiem, że to cholernie trudna droga. 

Co zrobić by trwała, by była? 

Myślę sobie, by ta miłość mogła trwać, dwoje musi jej chcieć, bo dwoje musi ją unieść.

Ona i On. 

W pojedynkę, za dwoje, na siłę?

Tak się nie da...

Rozejdzie się...

 

Tylko we dwoje.

 

Dlatego dzisiaj 

z całego serca życzę Ci tego we dwoje.

To jest najlepsze, co może nas spotkać.

Tylko tak możemy tę naszą miłość otulić.

Ochronić.

Przenieść przez życie.

Uratować.

 

We dwoje. 

 

Edyta Maria Bożydar 

Z cyklu 365 okazji, by być szczęśliwą. 

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 328767 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2024
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron artystycznych