Źródło...

Wierzę, że 
każdy z nas ma swój czas tutaj na ziemi. 
Wierzę, że to nasza dusza decyduje co, ile i jak przeżyje ten czas. 
Wierzę, że jesteśmy tu w określonym celu.
Tym celem jest nasz rozwój.
Przemawia do mnie założenie, że gdy umiera ciało, dusza wraca do źródła. 
Tym źródłem jest Bóg. 
Kim jest dla mnie Bóg? 
Nie postrzegam Boga jako osoby.
Nie widzę w nim srogiego i okropnego władcy siedzącego na tronie.
Ta personifikacja, co prawda bardzo przemawiająca do nas ludzi została, myślę sobie, stworzona przez ludzi. 
Przez ludzi dla ludzi. 
Tak powstały religie. 
Po co powstały religie? 
By mieć nad nami ludźmi władzę. 
By nami rządzić. 
By wywierać na nas wpływ. 
By nami manipulować. 
Jak? 
Od dziecka powtarzano mi, że jak nie będę grzeczna, to pójdę do piekła. 
Później, będąc już osobą dorosłą, zadałam sobie pytanie. 
Z jednej strony Bóg jest miłosierny, Bóg jest Miłością, a z drugiej strony wrzuci mnie do piekła po wieczność po jednym życiu, nie dając szansy na poprawę? Na naukę? Na zmianę tego, co nie działa? 
Nie przemawia to do mnie. 
Jedno wyklucza drugie. 
Ale działa na wielu z nas. 
Ludzie robią to, co każą im Religie, bo się boją. 
Odczuwają strach.
Strach? 
Genialny w swojej prostocie. 
Działa. 
Do czasu. 
Dlaczego? 
Tam, gdzie jest strach, nie ma miejsca na refleksję. Nie ma miejsca na naukę. Na zadawanie pytań. Na dochodzenie do odpowiedzi.
Nie ma miejsca na rozwój. 
Nie ma przekonania.
Nie ma świadomości tego, w co się wierzy. 
Dlatego to, co oparte na strachu, wcześniej czy później upada.
Kończy się.
Przestaje istnieć. 
Upada bo Boga, tam nie ma. 
 
Gdzie ja odnajduje Boga? 
Ja Boga odnajduje w drugimi człowieku. Odnajduje w śpiewie ptaków.
Odnajduje go w tym, co prawdziwe. 
Widzę Go tam, gdzie jest Miłość. 
Dla mnie Bóg jest Miłością.
Jest czystą energią Miłości. 
Bóg nie ma nic wspólnego z wojnami, morderstwami i całym złem na świecie.
To ludzie wyrządzają zło.
To ludzie są za to zło odpowiedzialni. 
Nie Bóg. 
Ludzie mają wolną wolę. 
Sami wybierają Miłość lub Zło.
Odpowiedzialność słowo klucz. 
Ja? 
Ja wybieram Miłość. 
Tworzę Miłość.
Dzielę się Miłością. Daje Miłość.
Dziękuję za Miłość.
To jest moja religia. 
Wierzę, że gdy kochamy, Bóg jest w nas.
Gdy kochamy, Bóg jest przy nas.
Nie potrzebujemy murów, by Bóg był w naszym życiu. Wystarczy, że będziemy kochać. 
Wzbudzając w sobie tę czystą, pozbawioną wszelkich zależności energię miłości, mamy Moc leczenia siebie i innych. 
Gdy kochamy, stajemy się bliżsi Bogu.
Gdy kochamy, nasze życie tutaj zaczyna mieć sens.
W naszym życiu zaczynają dziać się Cuda.
I to jest właśnie ta tajemnica Życia.
My jesteśmy Źródłem.
My mamy Moc tworzenia tego, co dobre. 
Tak stworzył nas Bóg.
Wszystko zaczyna się od nas samych. 
Wszystko zaczyna się w nas.
Miłość 
No i te Cuda.
 
Edyta Maria Bożydar 
Z cyklu 365 okazji, by być szczęśliwą.
 

 

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 381073 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2024
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron artystycznych