Życie jest okropne...
Ktoś napisał do mnie.
„Życie jest okropne”.
Co sobie pomyślałam?
Kiedyś też tak myślałam.
Potem, na szczęście dla siebie, zrozumiałam, że to życie jest takie, jak go ulepimy.
Jak pokolorujemy.
Jednak mam też świadomość, że to życie potrafi zaskoczyć. Czasem i zwalić z nóg.
I czasem nie mamy ochoty już nic z nim robić.
Nie mamy siły, bo coś nas zabolało tak, że brakło powietrza.
Dlatego teraz rozumiem Cię doskonale.
Mnie też kiedyś brakło powietrza.
Co wtedy robić?
Trzeba przetrwać.
Złapać oddech.
Trzeba siąść i odpocząć.
Zaopiekować się sobą.
Jak dzieckiem.
Przytulić.
Wytulić.
Znaleźć dobre miejsca.
Dobrych ludzi.
Siebie zebrać do kupy.
Przeżyć.
Po co?
Ano po to, żeby dotrwać do tego dobrego.
Jak nic.
Życie, prócz tego, że czasem bywa okropne, potrafi też być dobre.
Cudne.
Kolorowe.
Takie nasze.
I o tym dobrze jest pamiętać.
I z tego właśnie powodu dobrze się jest zebrać i wyruszyć w drogę do domu.
Do siebie.
Tam, gdzie nasze marzenia się spełniają.
Jak to zrobić?
Co to znaczy?
Zacznę niecodziennie.
Zadam Ci pytanie
Czy Ty kochasz siebie?
Jeśli kochasz,
jeśli potrafisz o siebie dbać, dasz radę.
Znajdziesz drogę do domu.
Przypomnisz sobie te swoje marzenia.
Nie kochasz?
Nie masz marzeń?
Jeśli nie kochasz siebie,
jeśli nie masz marzeń, to może być trudno.
Jest nawet ryzyko, że
z czasem Twoje życie stanie jeszcze trudniejsze.
Może nawet stanie się nie do zniesienia.
Drugi człowiek stanie się nie do zniesienia.
Stanie się wrogiem.
A i Ty sama dla siebie będziesz taka, byle jaka.
Chcesz tak?
Czy chcesz inaczej?
Jeśli chcesz inaczej,
trzeba spróbować inaczej
Trzeba zacząć to życie może i od nowa.
Od czego zacząć?
Od siebie.
Innej opcji nie ma.
Trzeba pokochać siebie.
Polubić.
Zauważyć.
Jak to zrobić?
Mnie trochę zeszło, nim zrozumiałam, co to jest ta miłość do siebie.
Kilka lat uczyłam się tej najłatwiejszej, ale i najtrudniejszej, myślę sobie miłości.
Bo na początku jest trudno.
Zwłaszcza wtedy, gdy całe życie dbaliśmy tylko o innych.
Z czasem jednak, daje Ci słowo, będzie łatwiej.
Kiedy? – pytasz.
Ano wtedy, gdy.
zrozumiesz, że nic lepszego nie może Cię spotkać, niż ta Twoja miłość.
To naprawdę najpiękniejszy prezent, jaki możemy sobie sami podarować.
Czym ona jest?
Ta miłość do siebie?
Dla mnie pokochanie siebie to zrozumienie, że my też jesteśmy ważni.
Że zasługujemy na to, co dobre.
Tak po prostu.
Bez proszenia.
Co ja zrobiłam?
Jak pokochałam siebie?
Co robię każdego dnia?
Podarowałam sobie to, co dobre.
Nauczyłam się o siebie dbać.
Dziś mam dla siebie czas.
Temu, co próbuje mnie skrzywdzić, mówię „nie”.
Dziś wiem, że to nie egoizm, a moje prawo.
Moje „nie” mnie chroni.
Rada dla Ciebie?
Znajdź siebie w tym szalonym świecie.
Od czego zacząć?
Może od tego, co lubisz?
Od tego, co jest dobre dla Ciebie.
Wiesz, co jest dobre dla Ciebie?
Pomyśl.
Zasługujesz na to, co dobre.
Zasługujesz na miłość.
Pozdrawiam Cię ciepło,
Edyta Maria Bożydar
-----
Moje
365 okazji, by być szczęśliwą,
napisałam dla Ciebie.
Napisałam je, by nauczyć Cię jak pokochać siebie.
Jesteś ważna!
Jesteś ważny!
Moją książkę znajdziesz tutaj 👇👇👇
https://kobietablog-edytamariabozydar.pl/365-okazji-by-byc-szczesliwa.html


