Dziś Dzień Mamy...
Dziś Dzień Mamy.
Czy łatwo jest być mamą?
Czasem tak, a czasem nie.
Jako matki zakładamy wiele masek, aby nasze dzieci były szczęśliwe, bezpieczne i czuły się kochane.
Jest taki obraz Kevina Carden.
Na pierwszym planie widzimy uśmiechnięte dziecko.
Dziecku towarzyszy mama.
Dziecko jest spokojne.
Czuje się bezpieczne.
Mama się do niego uśmiecha.
I ono widzi ten jej uśmiech.
Można by rzec, że to cudowna rzeczywistość.
Jednak my, patrząc z boku, dostrzegamy zupełnie inną perspektywę.
Widzimy mamę, która, mimo, że poraniona, trzyma tarczę za swoim dzieckiem.
Dziecko nie rozumie bólu i poświęcenia matki.
Nie ma poczucia
zagrożenia.
Nie ma, bo jego mama, mimo tego bólu i cierpienia, ma na twarzy uśmiech.
Ona chroni swoje dziecko przed złem, nie pokazując, ile ją to kosztuje.
Chce, by ono było szczęśliwe.
By było bezpieczne.
Mimo wszystko.
Z perspektywy dziecka?
Często w życiu sami jesteśmy jak to dziecko.
Nie widzimy.
Dopiero z czasem rozumiemy, ile ktoś musiał poświęcić.
Dlaczego ktoś zrobił tak czy inaczej.
Dopiero z czasem dociera do nas, że ktoś, chcąc nas chronić, musiał podjąć taką czy inną decyzję.
Kiedy zrozumiałam swoją Mamę?
Gdy sama nią zostałam.
Rola matki jest, można powiedzieć, dana z urodzenia.
Nikt nas nie uczy, jak nią być.
Każda z nas tej roli musi nauczyć się sama.
W trudzie, we łzach, w mozole dnia codziennego.
Na swój sposób.
Instynktownie.
I choć nie jesteśmy doskonałe i
czasem popełniamy błędy to
robimy wszystko, co w naszej mocy, by było dobrze.
Chronimy swoje dzieci od pierwszego uderzenia ich serca do ostatniego uderzenia naszego.
Mamami jesteśmy
zawsze i wszędzie.
O każdej porze.
Do końca swoich dni.
Dla mnie moje dzieci,
mój syn Mateusz i Jan,
to najlepsze, co dostałam od życia.
To dar dla mnie najcenniejszy.
Każdego dna dziękuję Bogu, że pozwolił mi być Mamą.
Dzisiaj?
Dzisiaj każdej Mamie życzę tego, co najlepsze.
Każdej gwiazdki z nieba.
Zasługujecie na nią drogie Mamy.
Edyta Maria Bożydar