W Twoim życiu pojawią się Ci, z którymi będzie Ci po drodze.

W Twoim życiu pojawią się Ci, z którymi będzie Ci po drodze.

Pojawią się jednak też tacy, z którymi nijak nie będzie dobrze.

Zaakceptuj to jednak.

Nie obwiniaj się, że nie wyszło.

Nie w Tobie jest problem.

Zresztą Oni, Ci obok, też są ok.

Dlaczego więc nie wyszło?

Nie wyszło, bo każdy z nas ma swoją drogę.

I ta droga nas odróżnia od siebie nawzajem.

Droga, i to doświadczenie, które zdobywamy na niej.

Ten sposób patrzenia.

Ta określona świadomość, którą pakujemy do plecaka zwanym życie.

Dlatego

jeden będzie Cię rozumieć w pół słowa, a inny, choćbyś gadała godzinami, nic nie zrozumie z tego, co do niego mówisz.

Nie będzie to jego.

Nie będzie, bo on nie przeżył tego, co Ty.

Bo on nie widział tego, co Ty.

Bo On widzi coś innego.

On patrzy inaczej.

Dla mnie ogromnie ważne umieć zrozumieć innych ludzi, nawet jeśli jest mi z nimi nie po drodze.

Do tego, by ich zrozumieć potrzeba  uważności.

Potrzeba tego zatrzymania się tu i teraz.

Potrzeba chęci.

Potrzeba tego powodzenia sobie,

Chcę Cię widzieć.

Chcę Cię zrozumieć.

Wtedy, jest szansa.

Inaczej się nie da.

Musimy poświęcić sobie ten czas.

Pochylić się.

Przystanąć.

Niestety my ludzie uwielbiamy oceniać innych tak na szybko.

Dyskutujemy, co byśmy zrobili, gdybyśmy byli na czyimś miejscu.

A ja sobie myślę, że dopóki nie przeżyjemy tego czegoś, nie będziemy wiedzieć, co byśmy zrobili.

Nie będziemy wiedzieć, dopóki życie nie postawi nas w takiej właśnie sytuacji.

Dlatego też nie ma co za bardzo się przejmować tym, co ludzie mówią.

Każdy zobaczy to, na co sam jest gotowy.

Usłyszałam kiedyś słowa:

„Ona była Tęczą.

Ale 

On był daltonistą”.

Dlatego im nie wyszło.

On jej nie umiał dostrzec.

Nie umiał jej zobaczyć.

W jakiś sposób 

nie był na nią gotowy.

On

nie widział jej kolorów.

By ją dostrzec, musiałby chcieć nauczyć się tych jej kolorów.

Beż tego,

choćby jak się starał on i ona mu w tym pomagała, to nijak nie wyjdzie im wspólna sztuka latania…

Bo to inna percepcja.

Inna świadomość.

Inny sposób na życie.

Boli, gdy nam nie wychodzi ta sztuka latania z ludźmi, na których nam w jakiś sposób zależało.

Co wtedy robić?

Trzeba nauczyć się akceptować fakt, że nie ze wszystkimi ludźmi nam wyjdzie.

Trzeba umieć dostrzec, co jest dla nas, a co tym nie jest.

W porę, by sobie i innym nie wyrządzić krzywdy.

Trzeba nauczyć się odpuszczać.

Idealnym podsumowaniem moich słów, myślę sobie, będą słowa Marka Aureliusza:

 

„Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić.

Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę.

I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego”.

 

Tego Wam dzisiaj życzę.

Tej cierpliwości, tej siły no i tej mądrości.

 

Edyta Maria Bożydar

 

 

Tekst pochodzi z książki, która właśnie powstaje

365 okazji, by być szczęśliwą

 

 

 Jeśli moje słowa trafiają do Ciebie, możesz wesprzeć to, co robię.

Jak?

Możesz wypić ze mną wirtualną kawę.

Poniżej link do Twojej kawy dla mnie

www.buycoffee.to/EdytaMariaBozydar

Możesz zostać też moim Patronem.

www.patronite.pl/EdytaMariaBozydar

 

 

Dziękuję

 

Dodaj komentarz
  • Odwiedzin wszystkich: 360895 

BLOG KOBIETA - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2024
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron artystycznych